Środowiska LGBT przy wsparciu Związku Nauczycielstwa Polskiego organizują w szkołach tzw. „tęczowy piątek”. Zapowiadana na piątek akcja propagandowa ma objąć 211 placówek w Polsce. Na szkolnych korytarzach mają zawisnąć tęczowe plakaty. Głównym tematem lekcji będzie akceptacja oraz otwartość na uczniów i uczennice LGBT+. Przeciwko wydarzeniu protestują m.in. rodzice, pedagodzy i środowiska pro-life.

Co mogą zrobić rodzice, by nie dopuścić do tzw. „tęczowego piątku” i propagowania dewiacji seksualnych w szkołach?

– My, w Gdańsku, mówimy „czarny piątek”. Tęcza jest znakiem, który został nam, chrześcijanom, odebrany. Najważniejsze, żeby rodzice wstali z kanap. Wstali i poszli do szkół, w których uczą się ich dzieci. Od kilku miesięcy apelujemy do rodziców i staramy się uwrażliwiać ich na to, że organizacje promujące seksualizację naszych dzieci starają się wejść do szkół. Te organizacje dobrze wiedzą, że tam mogą zdziałać najwięcej. Nas dorosłych trudniej zmanipulować, a dzieci chłoną wszystko jak gąbka. Powinniśmy po prostu zainteresować się życiem naszych dzieci. One spędzają w szkołach zazwyczaj więcej czasu niż w domu, nie licząc snu. Dlatego należy włączyć się aktywnie w życie szkoły. Zgodnie z prawem oświatowym rodzice są w szkole podmiotem, a nie przedmiotem, więc mają wpływ na jej życie – podkreślił Marek Skiba.

– Jeśli rodzice wyrażą sprzeciw uczestnictwu dzieci w tej kampanii, to nie będą one w tym uczestniczyły, a co za tym idzie te organizacje prędzej czy później wycofają się ze szkół. Apeluję do rodziców i dziadków zadzwońcie do szkół, do których chodzą Wasze pociechy i zapytajcie, czy w ich szkołach organizowany jest tzw. „tęczowy piątek”. Jeśli tak, to wyraźcie sprzeciw udziałowi swoich pociech w tych zajęciach – zaapelował.

W 2015 roku minister edukacji Anna Zalewska mówiła, że pod żadnym pozorem nie wpuści do szkół organizacji LGBT. Dzisiaj daje wybór – rodzice mogą sprzeciwiać się udziałowi dzieci w tych zajęciach.

– Pani minister odwołuje się tylko do konstytucji RP, która o tym mówi. To akt najwyższego rzędu, ale brakuje nam aktów niższego rzędu, które uniemożliwiłyby promocję LGBT w szkołach. Trzeba informować ludzi, że do szkół wchodzi zło i oni zaczną działać. Czym innym jest tolerancja, a czym innym promocja. W Polsce mamy do czynienia z promocją tych środowisk –wskazał Marek Skiba.

Środowiska LGBT próbują manipulować dziećmi w najbardziej wrażliwym dla nich okresie.

– Możemy oprzeć się na badaniach naukowych. Każde dziecko przechodzi tzw. homofilię. Dzieci jednej płci bawią się tylko z dziećmi tej samej płci. Chłopcy grają w piłkę, dziewczynki bawią się lalkami. Środowiska LGBT wchodzą w tym okresie życia naszych dzieci, mówiąc np. dziewczynce, że „jeżeli lubisz bawić się z dziewczynką, to najprawdopodobniej jesteś lesbijką” –podsumował.

Całą rozmowę z Markiem Skibą można odsłuchać [tutaj]. 

RIRM

 drukuj