Z ks. Stanisławem Paszkowskim rozmawia Bożena Rojek


Wraz z przemianami społeczno-kulturowo-obyczajowymi zmieniają się modele i koncepcje małżeństwa i rodziny, które czasem całkowicie odbiegają od Bożego zamysłu w tym względzie. I choć sondaże przeprowadzane przez różne ośrodki badania opinii społecznej podają, że żyjemy w społeczeństwie zdecydowanie katolickim, coraz trudniej przychodzi nam spotkać w nim rodziny utworzone – zgodnie z katechizmową definicją – jako głęboka wspólnota życia i miłości małżeńskiej, ustanowiona przez Stwórcę i unormowana Jego prawami (KKK 1603). Co powinno wyróżniać rodzinę chrześcijańską od innych rodzin? Do czego jest powołana? Jakie wobec świata zadania ma do spełnienia?



Małżonkowie katoliccy są tymi, którzy przyjmują siebie nawzajem jako dar z ręki Pana Boga, mając świadomość, że Jezus pomaga im w realizowaniu życiowych zadań i w przełamywaniu pojawiających się na wspólnej drodze trudności i problemów. Rodzina zbudowana na małżeństwie sakramentalnym jest – zgodnie z planem Bożym – niezastąpioną instytucją, której podstawą jest głęboka więź pomiędzy mężem i żoną, oparta na wzajemnej miłości.

Małżonkowie chrześcijańscy powinni budować wspólnotę osób i pracować nad tym, żeby ich miłość małżeńska była najważniejsza, żeby się rozwijała i ubogacała. Powinni ufać w Bożą pomoc, ale i sami dawać z siebie jak najwięcej, bo dopiero wtedy będą mogli być coraz bliżej siebie. To jest ich zadanie na całe życie.

Aby wewnętrzna więź małżonków była pełna, powinni oni umieć służyć życiu i przyjąć dziecko jako dar Boży, a potem w sposób pełny i zaangażowany wychowywać je. Być tymi, którzy przekazują mu trwałe wartości i pomagają w budowaniu chrześcijańskiego modelu życia. Swoją postawą, ukazującą piękno wierności małżeńskiej i zaangażowanie w życie sakramentalne, powinni być dla swych dzieci wzorem postępowania, dawać im poczucie bezpieczeństwa.

Ważne jest także, aby rodzina chrześcijańska miała swój udział w rozwoju społeczeństwa, włączała się w budowanie relacji społecznych i wreszcie była „Kościołem domowym” na co dzień, tzn. żyła Ewangelią, sakramentami, modlitwą, umiała otworzyć się na innych. Dobrze jest, jeśli małżonkowie znajdują się w jakimś ruchu kościelnym czy religijnym, np. w parafii, bo wtedy łatwiej im budować prawdziwą chrześcijańską wspólnotę rodzinną, a także liczyć na pomoc innych w rozwiązywaniu pojawiających się kłopotów i problemów.

Okres transformacji ustrojowej w naszym kraju spowodował pewien przełom w sposobie myślenia na temat koncepcji małżeństwa i rodziny. Jak pokazują statystyki, do 1988 r. byliśmy narodem rodzin: aż 91% naszych obywateli żyło w rodzinach. Od 1989 r. następował stopniowy spadek ilości zawieranych małżeństw; trend ten utrzymywał się aż do 2003 r.

Obecnie ok. 70% par zawiera małżeństwo sakramentalne, pozostałe 30% wstępuje w związki niesakramentalne, jest wyznawcami innych religii lub tworzy wolne związki. Ci, którzy pozostają tzw. singlami, nie mają wobec siebie żadnych zobowiązań, spotykają się ze sobą w przekonaniu, że jak nie będą do siebie pasować, to się po prostu rozstaną. Ludzie tak myślący nie są pewni, czy są w stanie dochować wierności i być ze sobą do końca życia. Podobnymi założeniami kierują się też osoby zawierające jedynie kontrakt cywilny. Podejście jednych i drugich do wspólnego życia jest całkowicie różne od chrześcijańskiego modelu rodziny, który zakłada jedność i nierozerwalność związku małżeńskiego jako dobro zarówno dla małżonków, jak i dzieci.

Są także w naszym społeczeństwie ludzie, którzy wprawdzie ślubują sobie przed Bogiem, lecz jednocześnie nie akceptują w pełni chrześcijańskiej wizji małżeństwa i rodziny, a z nauczania Kościoła wybierają tylko te wartości, które według własnego uznania uważają za słuszne, inne zaś odrzucają. W życiu moralnym takich małżonków następują więc duże „pęknięcia” i bywa, że pomimo zawartego sakramentu, nie dochowują przysięgi małżeńskiej i po prostu rozchodzą się.

Podstawą udanej rodziny jest kochające się i rozwijające swą miłość małżeństwo. Dlatego Kościół stara się pomagać małżonkom w budowaniu wspólnot rodzinnych, umacnianiu jedności małżeńskiej, pogłębianiu wzajemnej komunikacji i ukazywaniu dróg rozwiązywania konfliktów i problemów. W tym kierunku idzie choćby duszpasterstwo rodzin, zorientowane na udzielanie poprzez specjalistyczne poradnictwo rodzinne kompleksowej pomocy małżeństwom przeżywającym wszelkie życiowe trudności.

 

*****

 

Z Katechizmu Kościoła Katolickiego

Art. 2204. Objawienie i właściwe urzeczywistnienie wspólnoty kościelnej ma miejsce w rodzinie chrześcijańskiej, która również z tego powodu może i powinna nazywać się Kościołem domowym (Jan Paweł II, Familiaris consortio, 21; por. Sobór Watykański II, konst. Lumen gentium, 11). Jest ona wspólnotą wiary, nadziei i miłości; nabiera szczególnego znaczenia w Kościele, jak potwierdza Nowy Testament (por. Ef 5, 21-6, 4; Kol 3,18-21; 1 P 3,1-7).

Art. 2205. Rodzina chrześcijańska jest komunią osób, znakiem i obrazem komunii Ojca i Syna w Duchu Świętym. Jej działanie w dziedzinie prokreacji i wychowania jest odbiciem stwórczego dzieła Ojca. Jest ona wezwana do uczestnictwa w modlitwie i ofierze Chrystusa. Codzienna modlitwa i czytanie słowa Bożego umacniają w niej miłość. Rodzina chrześcijańska jest powołana do ewangelizacji i misji.